• 1

 

Jak co roku 15 sierpnia wyruszyła z naszej parafii piesza pielgrzymka do Sanktuarium Pani Ziemi Grójeckiej Pocieszycielki Strapionych w Lewiczynie.

  • 20180815_093317
  • 20180815_093337
  • 20180815_093345
  • 20180815_093403
  • 20180815_093551

Już przed godziną 9.00 na placu przykościelnym zebrała się spora grupa ludzi. Wśród nich można było dostrzec księdza Pawła Kulpińskiego. Po zakończeniu Mszy św. o godz. 8.00 tłum się powiększył i na placu pojawił się również Ksiądz Dziekan Zbigniew Suchecki. Powitał on bardzo serdecznie wszystkich zebranych. Niestety nie mógł pójść z nami jak co roku. W jego zastępstwie pielgrzymkę miał poprowadzić właśnie ksiądz Paweł. Po krótkiej modlitwie i błogosławieństwie wyruszyliśmy w drogę.

Na ulicach miasta spotykaliśmy wiele zaciekawionych twarzy. Część osób przyłączyła się do nas, inni tylko nas odprowadzili, a jeszcze inni wyszli, by pomachać i pozdrowić pielgrzymów. No cóż, nawet tak krótką drogę nie wszyscy są w stanie pokonać. Zabraliśmy ze sobą ich sprawy, kłopoty i modlitwy, aby przedstawić je Matce Bożej.

Pogoda była dla pielgrzymów łaskawa. Na niebo wypłynęły chmurki, temperatura była znośna i oczywiście nie padał deszcz. Wszystko to sprawiało, że szło się przyjemnie. Wspólne śpiewy i modlitwa, rozważania księdza Pawła - wszystko to pozwalało skupić się i przeżyć tę drogę nie tylko fizycznie, ale też duchowo.

Ksiądz Paweł słusznie zauważył, że grupa pielgrzymkowa - to taki mały przekrój Kościoła. Szli z nami przedstawiciele wszystkich grup parafialnych, które zostały pokrótce przedstawione. Więcej czasu poświęcił ksiądz młodym z grupy MAGIS. Opowiedzieli oni o swoich spotkaniach i zadaniach, jakie podejmują w parafii.

Pielgrzymka - to czas spotkania z Bogiem, ale także z ludźmi. Niektórzy widzą się ten jeden raz w roku, w drodze do Maryi. Wszyscy byli uśmiechnięci i pomagali sobie wzajemnie znosić trudy drogi. Niektórzy po drodze przygotowywali ziele do poświęcenia. W sumie było nas ok. 450 osób. Niektórzy szli pierwszy raz, inni są tu co roku, od samego początku. Idziemy do Matki niosąc swoje sprawy. Jedni chcą o coś prosić, inni dziękują za otrzymane łaski. Maryja zawsze na nas czeka, trzymając w ręku chusteczkę na otarcie łez...

"Jezus swoją Matkę pozostawił, byś w swym życiu miał do kogo iść..." śpiewamy w pieśni pielgrzymkowej. Może w przyszłym roku wybierzesz się z nami? Do zobaczenia na pielgrzymim szlaku!

Katarzyna Szczygielska