Ks. Paweł Komar

Święto Trzech Króli to święto najwcześniej ustanowione przez Kościół. Na Wschodzie obchodzone było już w III wieku. Od czasów Kościoła starożytnego, uroczystość ta była nazywana Epifanią – z jez. greckiego „objawieniem”. Słowo to oddaje wagę i moc wydarzeń zbawczych w historii całego świata.

trzej krolowie

W II Nieszporach Liturgii Godzin antyfona Pieśni Maryi „Magnificat”, oddaje w następujący sposób: „W tym dniu tak świętym trzy cuda wysławiamy: dziś gwiazda przywiodła mędrców do żłóbka; / dziś podczas godów woda stała się winem; / dziś Chrystus dla naszego zbawienia przyjął od Jana chrzest w Jordanie.” Bóg w Jezusie Chrystusie objawia poprzez hołd Trzech Króli – władzę królewską Jezusa; Cud w Kanie Galilejskiej – zapowiedź godów w królestwie niebieskim; Chrzest w Jordanie – zwycięstwo Chrystusa nad Złym, grzechem i nad śmiercią. Dlatego obchodząc Uroczystość Objawienia Pańskiego wchodzimy niejako w dzieło zbawcze Jezusa Chrystusa – jesteśmy jego czynnymi uczestnikami.
Dlaczego popularna stała się nazwa „Święto Trzech Króli”?
"Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali, gdzie jest nowonarodzony król żydowski. Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon (…) Gwiazda, którą widzieli na Wschodzie szła przed nimi aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali (…) zobaczyli dziecię z matką jego Maryją, upadli na twarz i oddali Mu pokłon i otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary – złoto, kadzidło i mirrę (…)" – czytamy w Ewangelii św. Mateusza ( 2, 1-2. 9-11).
Jedyna informacja o mędrcach znajduje się w Ewangelii Mateusza (2,1-12), gdzie nie podano, ilu ich było. Współczesna egzegeza, badając w sposób krytyczny źródła historyczne i literackie, zwraca uwagę, że opowiadanie "Ewangelii Mateusza" o pokłonie trzech króli nie ma charakteru kronikarskiego. W najstarszych źródłach mówiących o tych niezwykłych gościach w Betlejem nie jest powiedziane, że było ich trzech. Nie jest też powiedziane, że przybyli w dzień narodzin Jezusa, bo Mateusz pisze, że znaleźli go w domu, a nie w stajence.
- Przedstawiani są jako trzej królowie tylko w tradycji, nie w źródłach historycznych. Tak naprawdę nie wiadomo, ilu ich przybyło. Liczbę tę określono na podstawie darów – mówiła prof. Anna Świderkówna, historyk literatury, biblistka. – Najpóźniej w tradycji pojawiają się imiona Kacper, Melchior i Baltazar.
Święty Mateusz określa ich nie królami tylko magami, później łączono ich imiona z mędrcami – astronomami - astrologami. Z całą pewnością nie byli królami, ale byli to ludzie wykształceni, jak na ówczesne czasy, bogaci, sądząc po darach, które złożyli małemu Jezusowi. Mirra i kadzidło były darami tak cennymi jak złoto.
O wyglądzie trzech magów zadecydowały obrazy, które już w średniowieczu przedstawiały ich postacie. - Już wtedy te trzy postacie mogły symbolizować trzy strony świata, trzech synów Noego, ale też trzy najważniejsze rasy ludzkie. Może dlatego zaczęto jednego z królów przedstawiać jako ciemnoskórego, żeby pokazać hołd całego świata przed nowonarodzonym. Historia sztuki, tradycja tym samym podpowiada nam, że prawdziwy hołd Królowi mogą oddać jedynie głowy koronowane, które reprezentują cały świat.
Co widzieli Magowie - Królowie?
Czy nie zastanawiało nas co tajemniczy goście zobaczyli na niebie? Czy Gwiazda Betlejemska była prawdziwa? Astronom z Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego o. Guy Consolmagno SI zauważa, że do tej pory nie ma logicznego wytłumaczenia dla istoty gwiazdy betlejemskiej, która prowadziła mędrców i pasterzy do miejsca narodzenia Chrystusa – Nie wiemy, co widzieli na niebie pasterze i Trzej Królowie – podkreśla duchowny w rozmowie z gazetą “L’Osservatore Romano”. Jezuita zauważa, że żadna z dotychczas wysuwanych hipotez nie jest do końca przekonująca. Podkreśla, że gwiazda betlejemska była swoistym kosmicznym fenomenem. – Najgłębszym przesłaniem historii o mędrcach jest to, iż narodziny Jezusa miały znaczenie kosmiczne – mówi o. Consolmagno.
Portal przytacza także wypowiedź watykańskiego astronoma podkreślającego, że dla niego osobiście najbardziej „fascynująca” wydaje się teoria astronoma Michaela Molnara, według której znakiem dla pielgrzymujących do betlejemskiej stajenki było jednoczesne ukazanie się – 17 marca w 6 roku przed Chrystusem – kilku planet. Koniunkcja ta mogła zostać zinterpretowana przez mędrców z Syrii, jako narodziny króla.
W święto Trzech Króli jesteśmy świadkami wielkiej tajemnicy, bo widzimy, jak na naszych oczach władza oddaje pokłon przed miłością, wiedza przed prawdą, a wielkość przed małością.