• PARAFIA ŚW. MIKOŁAJA W GRÓJCU

  • PIELGRZYMKI

    Pielgrzymka do Lewiczyna Read More
  • 1
  • 2

ks kamil falkowski

 Ks. Kamil Falkowski

teltel. 790 542 967
fb
twitter

Duszpasterz młodzieży, prowadzi grupę MAGIS dla gimnazjalistów, licealistów i studentów.

Odpowiada za przygotowanie do sakramentu bierzmowania dla młodzieży i wolontariat Adoptuj dziadka.

Zajmuje się Liturgiczną Służbą Ołtarza i parafialną gazetą Nicolaus.

Napisz do Ks. Kamila

Zapraszamy na

opener

MŁODZIEŻ

  • BIERZMOWANI
  • MAGIS - O DUSZPASTERSTWIE
  • MAGIS - ROZKŁAD JAZDY

Spotkania odbywają się w Domu Katechetycznym

  • Obowiązują indeksy (ale na ustalonych we wrześniu zasadach).
  • Obowiązuje sumienność w obecności i aktywności na spotkaniach (do niczego nie zmuszamy - w każdej chwili możesz się wypisać).
  • Dbamy o lepsze zrozumienie swojej wiary (liczy się jakość, a nie ilość).
  • Msza św. dla młodzieży - niedziela, godz. 9:30.
  • Śledź profile na Facebooku:

MAGIS - chciej czegoś więcej:


Bierzmowańce 2016


Więcej informacji udziela ks. Kamil Falkowski,

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. 

yolo

WSPÓLNOTA DUDZPASTERSTWA MŁODZIEŻY MAGIS

 Największe odkrycie katolika, że wiara i życie nie muszą ze sobą rywalizować czy wykluczać. Mogą się uzupełniać i przenikać.

Potrzebujemy wiary i życia.

Odkrywaj(my) razem!

Zapraszamy do grupy młodzieżowej!

MAGIS – przysłówek łaciński, który można przetłumaczyć: „bardziej”, „więcej”.

O to chodzi w chrześcijaństwie.

Nie wystarczy mi być „niedzielnym katolem”, człowiekiem praktykującym wiarę przy okazji chrztu, I Komunii, bierzmowania czy pogrzebu babci. Stoję tu, ale „nie czuję” o co właściwie chodzi. Chcę czegoś więcej!

Nie cierpię obłudy! Nie chodzi o to, żeby w niedziele zapalać Panu Bogu świeczkę, a od poniedziałku do piątku przybijać piatkę diabłu. Niby się modlę, do kościoła chodzę, a na co dzień zachowuję się jak skończony cham i prostak. Wiara bez uczynków jest martwa. I do niczego nie potrzebna. Chcę czegoś więcej!

– W kościele nie ma młodych, więc źle się tam czuję! Można zobaczyć tylko rodzinki z dziećmi albo ludzi po 50 – częste gadanie młodzieży. Gdyby wszyscy, którzy tak mówią zdecydowali się przyjść na Mszę – okazałoby się, że to jest całkiem spora grupa. Spróbuj i sam się przekonaj. Chciej czegoś więcej!

Nigdy nie będzie takiego lata

  • 001
  • 002
  • 003
  • 004
  • 005

Z życia wspólnoty

  1. Ewangelizacja w grójeckim gimnazjum. Młodzież zachęca młodzież do włączenia się w duszpasterstwo.
  2. Mecz Ministrantów vs Magis
  3. Wyjazd formacyjno-integracyjny Open’er na rozpoczęcie nowego roku szkolnego
  4. Wspólne wyjazdy krótkodystansowe
  5. Aktywność na rzecz wspólnoty parafialnej
  6. Światowe Dni Młodzieży

rozklad jazdy magisu

XIX NIEDZIELA ZWYKŁA

XIX NIEDZIELA ZWYKŁA
Jezus chodzi po jeziorze
  • 13 sierpnia 2017

    XIX niedziela zwykła
    III tydzień psałterza +

    1 Krl 19, 9a. 11-13a
    Rz 9, 1-5
    Mt 14, 22-33
  • Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza +

    Jezus chodzi po jeziorze
    Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
  • Komentarz - ks. Paweł Kulpiński +

    Komentarz - ks. Paweł Kulpiński Apostołowie wypłynęli w stronę drugiego brzegu, czyli do krainy Genezaret. To odległość ok. 10 km. Wypłynęli przed wieczorem. Zobaczyli Jezusa dopiero o czwartej straży nocnej, czyli między trzecią a szóstą rano. Minęło więc od 9 do 12 godzin. Tyle czasu płynęli niecałe 10 km. Kiedy zdamy sobie z tego sprawę, zobaczymy jaki podejmowali wysiłek walcząc z przeciwnymi falami. Jak byli zmęczeni i co przeżywali bez Jezusa. Do tego zbiornik wody stałej był wg Izraelitów miejscem przebywania duchów nieczystych. Mamy więc noc, siedlisko wrogich człowiekowi sił, przeciwny wiatr i duże fale. Zmęczeni Apostołowie zauważają coś niepokojącego. Zjawa na jeziorze mogła oznaczać uobecnienie się złych mocy zamieszkujących głębiny jeziora, a zatem kolejna trudność do pokonania... bez Jezusa obok. Przestraszyli się bardzo i dopiero słowo Jezusa ich uspokoiło. Gdzie On był wcześniej i co tak długo robił, gdy uczniowie walczyli z falami? Poświęcił czas Ojcu. Prawie całą noc rozmawiał z Ojcem. O czym? Nie wiemy. Możliwe, że modlił się za uczniów, rozmawiał jak syn rozmawia z ojcem? To zostanie tajemnicą. W końcu jednak się pojawił i uciszył burzące się fale. Porównajmy to wydarzenie do naszego życia. Przypomnijmy sobie nasze historie, kiedy byliśmy sami borykając się z trudnościami przez dłuższy czas. Sami, jakby pozostawieni przez Boga.. Co myśleliśmy o tej sytuacji, co myśleliśmy o Bogu? Może nawet byliśmy posłuszni Jego poleceniom, jak Apostołowie, a spotkały nas przeciwności. Bardzo łatwo przychodzi nam w takich sytuacjach skupiać się na problemie. Szybko poddajemy się myślom, że Bóg o nas zapomina, a to prawdopodobnie my zapominamy o Jego wiernej, niezmiennej i mądrej miłości do nas. On przyjdzie w swoim czasie, ale kiedy wydaje się, że zostawił nas samych, On rozmawia z Ojcem, Trójca Święta właśnie zajmuje się nami i doświadczymy wsparcia Boga wtedy, kiedy będzie najodpowiedniejszy moment. On tak działa. Kiedy zauważymy Go w końcu, może już pod koniec tej czy innej walki, zmęczeni, zrezygnowani lub nawet zawiedzeni, skierujmy całą naszą uwagę na Niego, jak Piotr i uczniowie. Zauważmy też jak Jezus czyni pokój w naszych sercach. Uznajmy Jego moc i panowanie, uznajmy, że jest przede wszystkim naszym Zbawicielem. Czasem po prostu umiemy otworzyć się na Boga dopiero wtedy kiedy jesteśmy bezradni. Wcześniej sami uznajemy się za bogów i panów sytuacji. On przychodzi wtedy kiedy widzi, że ma szansę pomóc.
  • 1